A co to jest ta chia? co do tego ma guma guar? ale że koguty też?!
W ostatnich latach niesamowitą popularnością cieszą się maleńkie nasionka, popularnie nazywane "chia", czyli nasiona szałwii hiszpańskiej (Salvia hispanica L.). Nie będziemy tu mówić (absolutnie) o jej właściwościach, bo o tym można przeczytać na niemalże każdym blogu dotyczącym żywności, dietetyki itp. dlatego temat uważam porostu za wyczerpany.
W tym wpisie powiemy sobie natomiast o kilku aspektach jej obecności na polskim rynku - a w zasadzie na terenie UE, o tym co to jest "novel food" (bo tym są właśnie nasiona chia) oraz co wspólnego ma ten cud natury z gumą guar, albo grzebieniem koguta (??!!!).
Novel food, czyli nowa żywność
Zacznijmy od początku, czyli wyjaśnijmy sobie co to jest "novel food", a po polskiemu "nowa żywność". Definicja nowej żywności znajduje się oczywiście w Rozporządzeniu 2015/2283 .
Nowa żywność to taka żywność lub jej składnik, której spożycia w krajach UE do maja 1997 roku nie notowano. Zapytacie - czemu do maja 1997? dlatego, że właśnie w tym właśnie roku weszły w życie pierwsze przepisy dotyczące nowej żywności na terenie Unii Europejskiej, a konkretnie było to rozporządzanie (WE) nr 258/97.
Co zatem może być taką żywnością? przykładowo - nowe źródła żywności, żywność innowacyjna, nowo opracowana, albo otrzymana za pomocą nowoczesnych technik produkcyjnych, żywność pozyskana z drobnoustrojów. Może być to też taki produkt, który był spożywany od setek lat w np. Azji, ale nie notowało się jego spożycia w UE przed wspomnianą wcześniej datą - maj 1997 (konkretnie 15 maj). Tutaj mamy nasz tytułowy przykład - nasiona chia, które otrzymały ten status w roku 2015. W takich produktach znajdziemy też mleko, czy tez chleb napromieniowane promieniowaniem UV, a także metylocelulozę, czy izomaltooligosacharydy.
Wszystkie produkty wraz z limitami stosowania, które posiadają status nowej żywności możecie znaleźć w unijnym wykazie nowej żywności zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2283 w sprawie nowej żywności -
Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2017/2470 z dnia 20 grudnia 2017 r.
Po wejściu w wyżej wskazany wykaz, bez problemu odnajdujemy nasze niezwykle modne nasionka i co ciekawe, dopiero to rozporządzenie zezwala na dodatek tych nasion do jogurtów - w zeszłym roku takie jogurty dostępne w sklepach były... nielegalne :)
Odrębnym problemem jest trwałość mikrobiologiczna puddingów z chia - ze względu na znaczne zanieczyszczenie nasion, takie produkty będą się dość szybko psuły.
Na liście dostrzegamy również gumę guar, którą możemy zgodnie ze wskazanymi wytycznymi dodawać do m.in. jogurtów, przecierów/ musów owocowych w określonych ilościach. Jak część z was wie, guma guar jest również dodatkiem technologicznym regulowanym innym rozporządzeniem i w takim przypadku w wykazie składników powinna być ona poprzedzona stosowną funkcją technologiczną, ALE w tym przypadku (czyli jako nowa żywność) takiej funkcji technologicznej na etykiecie nie będzie. Zatem jak rozróżnić produkt błędnie oznakowany (tam gdzie guma guar jet dodana jako substancja technologiczna, a nie nowa żywność) od tego do którego dodano nową żywność w postaci tejże gumy? Produkt z dodatkiem gumy guar jako nowej żywności musi posiadać dodatkowe ostrzeżenia dotyczące ewentualnego zagrożenia w zaburzeniu trawienia u dzieci poniżej 8 r.ż. i przykład z rozporządzenia: "nadmierne spożycie tych produktów może spowodować zaburzenia trawienia, szczególnie w przypadku dzieci w wieku poniżej 8 lat".
Niewątpliwie, najciekawsza pozycja to wyciąg z grzebienia koguta, uzyskany poprzez zastosowanie hydrolizy enzymatycznej grzebienia koguta, po której następują etapy filtracji, koncentracji i strącania. Można go dodawać np. do produktów jogurtowych, czy napojów na bazie mleka. Tutaj nie sposób nie napisać, na co ma działać ten "kogucik"- zawiera on kwas hialuronowy, któremu przypisuje się pozytywny wpływ na stawy.
Co zawiera wniosek o zatwierdzenie?
Nie będę tutaj dokładnie opisywać całego procesu zgłaszania (autoryzacji) nowej żywności, bo to nie jest wiedza, która jest potrzebna konsumentowi. Chodzi bardziej o dostarczenie wam informacji, jakie ogólne wymagania ma taki produkt spełniać.
Autoryzacja to proces zatwierdzenia danego składnika lub żywności przez Komisję Europejską, po złożeniu dość obszernego wniosku, który musi zawierać informacje naukowe oraz ocenę bezpieczeństwa takiego środka. Oczywiście, należy udowodnić, że zgłaszana żywność nie zagraża zdrowiu (oraz życiu) potencjalnych jej konsumentów. Dane, jakie wnioskodawca musi dostarczyć to m.in. informacje o możliwości wystąpienia alergii, pełne dane toksykologiczne, oczywiście wartość odżywcza, metabolizm produktu.
Więcej szczegółów: Rozporządzenie 2017/2469
A na dole kilka zdjęc maluszków - wyglądają trochę jak smocze jaja - te, które smoczyca składa, a nie te, które smok nosi, oczywiście.
W tym wpisie powiemy sobie natomiast o kilku aspektach jej obecności na polskim rynku - a w zasadzie na terenie UE, o tym co to jest "novel food" (bo tym są właśnie nasiona chia) oraz co wspólnego ma ten cud natury z gumą guar, albo grzebieniem koguta (??!!!).
Novel food, czyli nowa żywność
Zacznijmy od początku, czyli wyjaśnijmy sobie co to jest "novel food", a po polskiemu "nowa żywność". Definicja nowej żywności znajduje się oczywiście w Rozporządzeniu 2015/2283 .
Nowa żywność to taka żywność lub jej składnik, której spożycia w krajach UE do maja 1997 roku nie notowano. Zapytacie - czemu do maja 1997? dlatego, że właśnie w tym właśnie roku weszły w życie pierwsze przepisy dotyczące nowej żywności na terenie Unii Europejskiej, a konkretnie było to rozporządzanie (WE) nr 258/97.
Co zatem może być taką żywnością? przykładowo - nowe źródła żywności, żywność innowacyjna, nowo opracowana, albo otrzymana za pomocą nowoczesnych technik produkcyjnych, żywność pozyskana z drobnoustrojów. Może być to też taki produkt, który był spożywany od setek lat w np. Azji, ale nie notowało się jego spożycia w UE przed wspomnianą wcześniej datą - maj 1997 (konkretnie 15 maj). Tutaj mamy nasz tytułowy przykład - nasiona chia, które otrzymały ten status w roku 2015. W takich produktach znajdziemy też mleko, czy tez chleb napromieniowane promieniowaniem UV, a także metylocelulozę, czy izomaltooligosacharydy.
Wszystkie produkty wraz z limitami stosowania, które posiadają status nowej żywności możecie znaleźć w unijnym wykazie nowej żywności zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2283 w sprawie nowej żywności -
Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2017/2470 z dnia 20 grudnia 2017 r.
Po wejściu w wyżej wskazany wykaz, bez problemu odnajdujemy nasze niezwykle modne nasionka i co ciekawe, dopiero to rozporządzenie zezwala na dodatek tych nasion do jogurtów - w zeszłym roku takie jogurty dostępne w sklepach były... nielegalne :)
Odrębnym problemem jest trwałość mikrobiologiczna puddingów z chia - ze względu na znaczne zanieczyszczenie nasion, takie produkty będą się dość szybko psuły.
Na liście dostrzegamy również gumę guar, którą możemy zgodnie ze wskazanymi wytycznymi dodawać do m.in. jogurtów, przecierów/ musów owocowych w określonych ilościach. Jak część z was wie, guma guar jest również dodatkiem technologicznym regulowanym innym rozporządzeniem i w takim przypadku w wykazie składników powinna być ona poprzedzona stosowną funkcją technologiczną, ALE w tym przypadku (czyli jako nowa żywność) takiej funkcji technologicznej na etykiecie nie będzie. Zatem jak rozróżnić produkt błędnie oznakowany (tam gdzie guma guar jet dodana jako substancja technologiczna, a nie nowa żywność) od tego do którego dodano nową żywność w postaci tejże gumy? Produkt z dodatkiem gumy guar jako nowej żywności musi posiadać dodatkowe ostrzeżenia dotyczące ewentualnego zagrożenia w zaburzeniu trawienia u dzieci poniżej 8 r.ż. i przykład z rozporządzenia: "nadmierne spożycie tych produktów może spowodować zaburzenia trawienia, szczególnie w przypadku dzieci w wieku poniżej 8 lat".
Niewątpliwie, najciekawsza pozycja to wyciąg z grzebienia koguta, uzyskany poprzez zastosowanie hydrolizy enzymatycznej grzebienia koguta, po której następują etapy filtracji, koncentracji i strącania. Można go dodawać np. do produktów jogurtowych, czy napojów na bazie mleka. Tutaj nie sposób nie napisać, na co ma działać ten "kogucik"- zawiera on kwas hialuronowy, któremu przypisuje się pozytywny wpływ na stawy.
Co zawiera wniosek o zatwierdzenie?
Nie będę tutaj dokładnie opisywać całego procesu zgłaszania (autoryzacji) nowej żywności, bo to nie jest wiedza, która jest potrzebna konsumentowi. Chodzi bardziej o dostarczenie wam informacji, jakie ogólne wymagania ma taki produkt spełniać.
Autoryzacja to proces zatwierdzenia danego składnika lub żywności przez Komisję Europejską, po złożeniu dość obszernego wniosku, który musi zawierać informacje naukowe oraz ocenę bezpieczeństwa takiego środka. Oczywiście, należy udowodnić, że zgłaszana żywność nie zagraża zdrowiu (oraz życiu) potencjalnych jej konsumentów. Dane, jakie wnioskodawca musi dostarczyć to m.in. informacje o możliwości wystąpienia alergii, pełne dane toksykologiczne, oczywiście wartość odżywcza, metabolizm produktu.
Więcej szczegółów: Rozporządzenie 2017/2469
A na dole kilka zdjęc maluszków - wyglądają trochę jak smocze jaja - te, które smoczyca składa, a nie te, które smok nosi, oczywiście.




Komentarze
Prześlij komentarz